lefttop.jpgleftmiddle.jpg

Poinformuj znajomych o istnieniu strony, przez kliknięcie w link poleć nas.

ankieta

Czy posłałbyś dziecko 6- letnie do pierwszej klasy?

Pokaż wyniki
rightmiddle.jpg

Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o tym co się dzieje w twojej szkole - zapisz się na naszą listę mailingową.

kalendarium
Poniedziałek, 2018-10-22
Imieniny:
Haliszki, Lody
leftbottom.jpg
Logo BIP
Jesteś tu: » Strona startowa » Humor

Pani nauczycielka pyta Jasia, kto napisał "Pana Tadeusza". Jasio wystraszył się i mówi, że to nie on. Zdenerwowana nauczycielka wezwała ojca i opowiada mu:
- Ja pytam, kto napisał "Pana Tadeusza", a pana syn mówi, że to nie on.
Ojciec myśli, myśli i w końcu mówi nauczycielce:
- To naprawdę nie on. Jakby to on napisał, to na pewno by się przyznał.

- Tato, czy dzisiaj jest piękny dzień? - pyta się mały Jaś ojca.
- Raczej nie. A dlaczego pytasz?
- Bo pani od polskiego powiedziała wczoraj: "Pewnego pięknego dnia przez ciebie zwariuję".

Jasiu przyniósł fatalną uwagę w dzienniczku. Zdenerwowany ojciec pyta go podniesionym głosem.
- Powiedz mi, co ty właściwie robisz na lekcjach?
- Przeważnie czekam na dzwonek - odpowiada Jaś.

 

 Ojciec - Nie jestem zadowolony z twoich stopni.
Syn - Ja mówiłem nauczycielowi, ale nie chciał poprawić.

- Tato, dziś odbędzie się w naszej szkole zebranie, w którym weźmie udział nasza pani, pan dyrektor i ty.

Mały Jaś zobaczył u swego wujka wieczny kalendarz i zaraz zapytał:
- Wujku, a kiedy wypadną moje pięćdziesiąte urodziny?
- W czwartek
- A to pech, właśnie wtedy, kiedy mam najtrudniejsze lekcje.

- Tato, znów dostałem pałę z geografii...
- A czego znów nie wiedziałeś?
- Gdzie leży Kamerun.
- Na szczęście mamy na stażu studenta z Kamerunu, zapytam go i jutro ci powiem.
Następnego dnia ojciec po powrocie z pracy każe synowi podać atlas.
- musimy sami poszukać na mapie. Kameruńczyk nie przyszedł dziś do pracy.
Synek zauważa jednak, że ojciec studiuje mapę Polski.
- Tato, szukasz Kamerunu obok Warszawy?
- Tak, bo to musi być gdzieś blisko, przecież ten Kameruńczyk dojeżdża do pracy rowerem

Syn do matki sprzątającej mieszkanie:
- Mamo, nie mogę patrzeć, jak ty się męczysz. Ja sobie wyjdę.

Skończył się rok szkolny. Spotykają się dwaj koledzy.
- I jak u ciebie?
- Ojciec zlał mnie dwa razy.
- Dlaczego dwa razy?
- Pierwszy raz, jak mu pokazałem świadectwo ukończenia siódmej klasy, a drugi raz, jak się zorientował, że to jego stare świadectwo.

 

Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie w domu modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie - odpowiada drugi.
- Nieee?! - dziwi się pierwszy.
- Nie! Mama dobrze gotuje.

 

 

Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny:
- Jasiu, co ten wzór oznacza?
- To jest, ojej, mam to na końcu języka...
- Dziecko wypluj to natychmiast, bo to kwas siarkowy!

 

 

Jasio spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego.
Nauczycielka pyta :
- Co się stało ?
- Napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce !
- To straszne ! - mówi nauczycielka - A co było potem ?
- Zabrał mi zeszyt z wypracowaniem !

 

 

Tato pyta Jasia :
- Jak ci idzie w szkole ?
- Dobrze. Nawet jeden nauczyciel ci zazdrości !
- Czego zazdrości ?
- Już kilka razy złapał się za głowę i powiedział :"Gdybym ja był twoim ojcem.....".

 

 Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:
- Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:
- To pestka gdyby pan słyszał jej matkę!
__________________________________________

 

_________________